Ciąg dalszy następuje. We wtorek wracam do Toledo, gdzie w zeszłym roku zakończyłem pierwszą część Camino de Levante, by nazajutrz rozpocząć drugi etap tej trylogii – do Bragançy w Portugalii.

Tym razem samemu. Ta środkowa część zbiega się z końcem mojego pięcioletniego paryskiego mieszkania. Być może lepiej by to wyglądało, żeby koniec tego etapu zbiegł się z końcem camino. Jednak ta „pośredniość” wydaje się o wiele bardziej na miejscu. Koniec końców niczego nie kończymy. Jesteśmy zawsze gdzieś w pół drogi między ostatnią kartą starego rozdziału a pierwszą nowego. O epilogu nie ma nawet co myśleć. Ten drugi etap Camino de Levante, który łączy jej początek i koniec, towarzyszy zatem pomostowi między Francją a Polską, na którym się znajduję.

Takie bycie pomiędzy to wymagające zadanie. Z jednej strony wiele jest tego, za co wypada podziękować. Aby to zrobić, trzeba najpierw zdać sobie z tego sprawę, nazwać, przywołać. Wiele też trudów, blizn, ciężarów trzeba zostawić. Pojednać się z nimi, pogodzić i uwolnić, by móc osiągnąć dalszy ciąg wędrówki.

To, co przede mną, również domaga się uwagi. I nie chodzi tu przede wszystkim o przygotowania do obrony doktoratu i zajęć, które będą miał przyjemność prowadzić od nowego semestru. Mam na myśli raczej to ufne przywitanie nieznanego i powierzenie go Bogu. Czyż na takim ćwiczeniu nie osadza się zresztą nadzieja, którą w każdej innej interpretacji należałoby zakwestionować jako samooszukiwanie się? (Nadzieja to nie naiwne „będzie dobrze”, ale oddanie Bogu „boję się, że będzie całkiem źle”.)

Dlatego ta cisza i samotność, które w tym roku wybrałem. Ale oczywiście nie będę sam. Zabieram Was wszystkich: znanych i nieznanych, Wasze intencje znane i nieznane. W moim zeszycie sporo kartek zostało jeszcze niezapisanych. Jeśli chcecie się podzielić Waszymi intencjami, jak co roku możecie wpisać je w niniejszym formularzu. Jeśli nie, i tak będę je dźwigał ze sobą.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s