Bez słów (6)

Tym razem należy się przynajmniej wyjaśnienie, jakie miejsce odwiedziłem. A jest to Museum of Modern Art w San Francisco, młodsza kuzynka słynnej nowojorskiej MOMY. Budynek zaprojektował jeden z koryfeuszy architektury postmodernistycznej, Mario Botta. Większość stanowią ekspozycje czasowe. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych mogą być dowodem na z góry przesądzoną tezę o upadku sztuki. W końcu o niczym innym się nie mówi od co najmniej półwiecza. Jestem jednak przekonany, że przy odrobinie odwagi i otwartości oraz z pomocą delikatnego wprowadzenia i komentarza to miejsce może obalić te i inne stereotypy. W każdym razie mnie nie tylko pouczyło, sprowokowało, zastanowiło, ale dało też momenty owego niewysłowionego przeżycia estetycznego, gdy dzieło po prostu odsyła Cię do czegoś większego niż Ty, jego twórca i ono samo.

Poniższe zdjęcia przedstawiają sam budynek. Ekspozycję trzeba zobaczyć na miejscu – fotografia nie oddaje jej sprawiedliwości – i to nie tylko w moim wykonaniu. To jest sztuka, która potrzebuje przestrzeni, otoczenia, której doświadcza się w kontekście. Postanowiłem jej nie wykrawać i nie podawać Wam fałszującej namiastki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s