200. Piękna nasza Francja cała

Postanowiłem świętować dwusetny wpis z moich paryskich (i nie tylko) spacerów w sposób iście przewrotny. Opuszczam Paryż!

Zaniepokojonych od razu uspokajam: nie wyjeżdżam na stałe. Owszem, przez kilkanaście tygodni będę tutaj tylko przelotnie. Natomiast również na naszym blogu na parę tygodni Paryż ustąpi pierwszeństwa prowincji.

No bo, jeśli tego jeszcze nie wiecie, Francuzi dzielą się na Paryżan i całą resztę. Ci pierwsi patrzą na „wieśniaków” z zadartym nosem. Świetnie ilustrują to znane mapy z serii „świat według mieszkańców x”. Ponieważ Francja stanowi cały wszechświat i nawet, jeśli nie kończy się on za rogatkami Paryża, to za granicami Francji naprawdę nic ciekawego nie ma, mapy te w wersji Francuskiej ograniczają się do Francji.

carte-de-france-vue-par-les-parisiens_580xh
maison – dom; pauvres – biedacy; plages – plaże; alcooliques – alkoholicy; terroristes – terroryści; ski – narty; branleurs – cioty (wybrałem najbardziej parlamentarny odpowiednik; może mieć też o wiele mocniejsze znaczenie); menteurs – kłamcy, dépressifs – depresyjni

Swoją drogą ostatnio, oprowadzając kolejną grupę po Paryżu, po raz kolejny zdałem sobie sprawę z tego, w jakim stopniu historia Francji, przynajmniej ta znana z podręczników, jest historią Paryża. To Paryżanie decydowali o kolejnych rewolucjach, obalali monarchie, cesarstwa lub nadawali im mandat władzy. Z drobnymi wyjątkami można prześledzić dzieje kraju, nie wyjeżdżając poza pierwszą strefę.

DSC_4932.JPG

Wbrew tej tendencji postawiłem sobie za sprawę honoru pokazać, że Francja ma wiele więcej do zaoferowania. Przy różnych okazjach mogłem rzucić okiem na te bardziej i mniej znane zakątki, którymi będę się z Wami w te wakacji dzielił. (Od dziś we francuskich szkołach wakacje – unikajcie „autostrady słońca”!). Tak, tak, jeśli do Paryża dorzucimy zamki nad Loarą i skrawek Normandii – dwa główne kierunki dwudniowych wycieczek dla zagranicznych turystów, to też niewiele z Francji poznamy.

A zatem zapraszam na wyprawy po Francji znanej i nieznanej. Ze względu na wakacyjną porę opisy ograniczę do minimum. Niech te migawki zaintrygują Was do dopisania swojej własnej ich historii. Czekają na Was!

DSC_4958.JPG

 


 

Przy tej okazji serdecznie dziękuję Wam, Czytelnikom. Wiem, że śledzenie mnie wymaga nieraz sporo wytrwałości i wiary, że w ogóle coś jeszcze na blogu się pojawi. Niestety, to są zaledwie zapiski na marginesie, i zawsze muszą ustępować sprawom pilniejszym, dla których znalazłem się w Paryżu. Wciąż próbuję pisać na zapas, żeby zabezpieczyć ciągłość na tygodnie intensywnej redakcji doktoratu, ale zawsze ostatecznie zwycięża niecierpliwość, że podzielić się z Wami tym, co już napisałem.

Zacząłem pisać dla moich poznańskich wychowanków i rodziny. W życiu nie przypuszczałem, że będzie Was tak wiele! Po prostu dziękuję!

DSC_4268.JPG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s