Melomani, przyjeżdżajcie!

Kończący się sezon koncertowo-operowy mogę uznać za bardzo udany. Ostatecznie niewiele recenzji zdążyłem opublikować (może niektóre pojawiają się jeszcze z opóźnieniem), więc musicie mi wierzyć na słowo, że było w czym wybierać. Jedyne „ale” polega na tym, że przyszły sezon zapowiada się jeszcze lepiej. Tak jakby wszystkie główne instytucje: Opera, Filharmonia i Théâtre de Champs-Elysées postanowiły się przelicytować na repertuar i wykonawców. W każdym razie, jeśli cenicie muzykę poważną z najwyższej półki, nie wahajcie się z przyjazdem. Propozycji jest tyle, że na pewno znajdziecie coś dla siebie!

Na zachętę proponuję poniżej (mocno) subiektywny przegląd koncertów i spektakli.

PAŹDZIERNIK

Sezon otwieramy „z przytupem”. 3 października niemiecka królowa bel canta, Diana Damrau wystąpi w Filharmonii z koncertem promującym najnowszą płytę, Grand Opera, przekonując, że Meyerbeer ma szansę wrócić do mody. Zaraz potem warto wybrać się do Opery Bastille na długo wyczekiwaną premierę sezonu: Don Carlos Verdiego (wersja francuska, pięcioaktowa) w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego. Ponoć każe pokolenie śpiewaków musi odnaleźć swoją własną, optymalną obsadę tej opery. Taki skład śpiewaków najmłodszego (choć już wypróbowanego) pokolenia będziemy mieć okazję zobaczyć na deskach opery tej jesieni. U boku Jonasa Kaufmanna, Ludovica Téziera i Ildara Abdrazakova, w nowych rolach zadebiutują panie: Sonya Yoncheva i Elina Garanča. Cała piątka to pierwsza liga! W końcu miłośnikom baletu polecam Joyaux George’a Balanchine’a. Natomiast w Théâtre des Champs-Élysées (TCE) nie wolno przegapić recitalu Renee Fleming.


LISTOPAD

W listopadzie na deskach operowych na dobre zagości polska sopranistka, Aleksandra Kurzak, która zadebiutuje w dwóch rolach (ostatni rok to w ogóle dla niej niezwykle intensywny czas debiutów). Najpierw zobaczymy ją jako Alice Ford w Falstaffie Verdiego (na podstawie Wesołych kumoszek… Szekspira) u boku Walijczyka Bryna Terfela w tytułowej partii oraz Franco Vassallo w roli zazdrosnego męża. Następnie pojawi się jako dumna Vitellia w Łaskawości Tytusa Mozarta w reżyserii Willy’ego Deckera. W TCE w koncertowym wykonaniu Madama Butterfly wystąpi Ermonela Jaho, Bryan HymelMarie-Nicole Lemieux. Do Filharmonii warto się wybrać na II Symfonię Mahlera, zwłaszcza, że z udziałem Dorethei RöschmannEkateriny Gubanovy. Natomiast  ciekawi nieprzeciętnych doznań powinni ustawić się w kolejce na Sleep Maxa Richtera – 8 godzinny, nocny koncert – do słuchania w łóżku!


GRUDZIEŃ

Ponoć nie ma bardziej paryskiej opery od La Boheme Pucciniego. Nową inscenizację przygotowuje Claus Guth, znany z Rigoletta. To okazja by ponownie usłyszeć Sonyę Yonchevą oraz polskiego barytona, Artura Rucińskiego. TCE przygotował Cyrulika Sewilskiego w reżyserii Laurenta Pelly’ego, którego baśniowa, czasem surrealistyczna estetyka nie przestaje mnie zachwycać, oraz recitale dwóch kontratenorów: Franco Fagioliego i Andreasa Scholla. W filharmonii zaś w koncertowej wersji Elektry Straussa wystąpi Nina Stemme Waltraud Meier.

Na ostatnie dni Adwentu Filharmonia przygotowała nie lada prezenty: Mesjasz Haendla pod dyrekcją Jordiego SavallaOratorium Bożonarodzeniowe pod batutą Marca Minkowskiego. W TCE Oratorium Bożonarodzeniowe poprowadzi Vladimir Jurowski.


STYCZEŃ

To on nauczył nas na nowo słuchać Haendla. Wypromował mnóstwo młodych artystów, a jego interpretacje stają się kanonem. William Christie wraca do Opery Garnier z Jephtem. I samo to powinno wystarczyć jako rekomendacja. Dorzućmy jednak nazwiska z obsady: Ian Bostridge, Marie-Nicole Lemieux i Katherine Watson. Niech żyje barok! Natomiast w Filharmonii styczeń upłynie pod znakiem kwartetów smyczkowych. Codziennie inny zespół! Pod koniec miesiąca Natalie Dessay, Karine Deshayes, Laurent Naouri i Philippe Cassard połączą siły w pieśniach Schumanna. Do TCE warto zajrzeć na recitale Maxa Emanuela Cenčića oraz Jana Lisieckiego.


LUTY

Luty otwiera w Filharmonii tercet: Janine Jansen, Mischa Maisky i Martha Argerich. Tydzień później wystąpi Rafał Blechacz, a zaraz po nim przy akompaniamencie fortepianu ponownie Diana Damrau i Jonas Kaufmann. Warto zajrzeć też do Opery Garnier, aby usłyszeć skomponowaną w zeszłym roku operę Finki, Kaiji Saariaho Only the sound remainsW roli głównej Philippe Jaroussky. Na miłośników baletu czeka natomiast Oniegin w choreografii Johna Cranko. Zaś do TCE powracają Dialogi karmelitanek. Wśród artystek wymienię tylko: Anne Sofie von OtterPatricię Petibon i Sophie Koch.


MARZEC

Są tacy, który nie mogą się zdecydować, czy wolą operę czy balet. Ci nie powinni ominąć klasycznego już Orfeusza i Eurydiki Glucka – opery zaadaptowanej na balet przez legendarną Pinę Bausch. W Filharmonii z Ariodantem Haendla powróci William Christie. Natomiast w TCE Emmanuelle Haïm zaprezentuje Alcinę, z Cecilią Bartoli i Philipem Jarousskym.

Co roku w Wielkim Tygodniu można posłuchać oratoriów. W Filharmonii Pasję wg św. Marka Bacha poprowadzi Jordi Savall, zaś Pasję wg św. Jana – Raphaël Pichon. Pasję wg św. Mateusza wykona w TCE Orchestra of the Age of EnlightenmentJulia Lezhneva i Franco Fagioli zaśpiewają Stabat Mater Pergolesiego.


KWIECIEŃ

Paryż od lat chce być w Europie sceną, na której mogą zaprezentować się nowi choreografowie. Szczęśliwcy szybko stają się ulubieńcami widowni i powracają z kolejnymi spektaklami. W tym roku ponownie zawita Sasha Waltz, tym razem z Romeem i Julią do muzyki Berlioza. W Filharmonii zagości wiolonczelista, Gautier Capuçon. Wydarzeniem z pewnością będzie też widowiskowe Requiem Berlioza.


MAJ

Ciekawie zapowiada się wieczór baletowy poświęcony jednoaktówkom trzech młodych choreografów: Crystala Pyte, Ivana Pereza i Hofesha Shechtera. W Filharmonii Jordi Savall zabierze nas do Andaluzji, w autorskim koncercie prezentującym wielokulturowe muzyczne bogactwo Granady. Jeśli kogoś ominął w marcu Orfeusz i Eurydyka, ma jeszcze szansę zobaczyć w TCE tym razem w inscenizacji Roberta Carsena z Philipem Jarousskym i Patricią Petibon.


CZERWIEC

Do opery powraca Artur Ruciński w tytułowej partii jedynej komedii Pucciniego, Gianni Schicchi. Jednak wydarzeniem miesiąca będzie raczej Borys Godunow w reżyserii Ivo Van Hove i pod batutą Vladimira Jurowskiego ze słowiańską obsadą na czele z Ildarem Abdrazakovem. W filharmonii z repertuarem klasycystycznym wystąpi francuska sopranistka, Patricia Petibon. Zaś w TCE w koncertowym wykonaniu Samsona i Dalili zaśpiewają: Roberto AlagnaMarie-Nicole LemieuxLaurent Naouri, zaś w Fauście – m.in. Véronique Gens. Intrygująco brzmi też koncert Sonyi Yonchevej, która wystąpi w duecie z bratem, oraz Anna Prohaskiej z angielskim barokiem inspirowanym Szekspirem.


LIPIEC

Opera paryska ma jeden z najdłuższych w świecie operowym sezonów. Tradycyjnie zaczyna się on w połowie września i trwa do 14 lipca. Na Paryżan, którzy odkładają wakacje na sierpień, oraz lipcowych turystów czeka posępny Il Trovatore z Sondrą Radvanovsky i podbijającą serca Francuzów Gruzinką Anitą Rachvelishvili. Dla tych, którzy szukają nieco pogodniejszej atmosfery, paryski balet przygotował Córkę źle strzeżoną, w klasycznej choreografii Fredericka Ashtona (dla dużych i małych dzieci!).

Bilety już kupione?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s