Quartier de la Gare

Nazwa tej zapomnianej przez przewodników i turystów, niepozornej na pierwszy rzut oka dzielnicy niejednego wprowadziła w błąd. W różnych publikacji i na stronach internetowych można znaleźć najlogiczniejsze, wydawałoby się, z dzisiejszej perspektywy wytłumaczenie, że chodzi tu o dworzec Austerlitz. Problem w tym, że nazwa jest od niego wiek starsza.

O jakim zatem dworcu mowa? Otóż, w 1762 roku Ludwik XV (małżonek Marii Leszczyńskiej) kazał zbudować wielki dworzec – wodny. Dokładniej chodziło o gigantyczny basen portowy, połączony kanałami z Sekwaną, zdolny pomieścić 500 statków! Prace rozpoczęto dwa lata później. Wykopano oba kanały, łączące planowany, półkolisty akwen, zaczęto następnie drążyć ziemię i… w 1768 roku prace przerwano z powodu braku, nomen omen, płynności finansowej.

Po robotach pozostała nie tylko nazwa dzielnicy, ale sama osada, w której początkowo mieszkali królewscy robotnicy, Ivry. W 1792 roku na jej terenie powstała fabryka butelek, potrzebnych do produkcji cieszącego się powodzeniem miejscowego wina musującego (osadę otaczały winnice).

Po kilkudziesięciu latach fabryka popadła w ruinę, ale wówczas nadarzyła się kolejna szansa. W 1843 roku otwarto linię kolejową do Orleanu, co przyczyniło się do rozwoju przemysłu. Od 1806 roku, w ciągu 50 lat liczba mieszkańców wzrosła trzynastokrotnie. Znaleźli zatrudnienie między innymi w gazowni, cukrowni, fabryce czekolady, a w końcu w zakładach samochodowych Panhard-et-Levassor.

Osada Ivry w ciągu XIX wieku przeszła administracyjną metamorfozę, przypominającą żywot odgryzanej kawałek po kawałku dżdżownicy. Najpierw w 1819 roku miasto zaanektowało przylegającą do szpitala Salpêtrière część dzielnicy (zwanej też od czasu zwycięskiej bitwy, Austerlitz). Pozostałą za murami część mieszkańcy nazywali odtąd Nouveau Monde (Nowy Świat). Następna aneksja dokonała się za reformy Haussmanna. Odtąd Ivry odnosi się do części pozostającej poza oficjalnymi granicami miasta, czyli poza obwodnicą.

Mimo rozwoju przemysłu i kolejnych zmian administracyjnych, przez cały XIX wiek dzielnica pozostawała siedliskiem nędzy i biedoty. To tutaj Victor Hugo szukał inspiracji do opisu nędzników. Pozostałości z tego czasu zobaczymy dziś niewiele. Nie trudno się domyślić, że nie było tu zabytków wartych ochrony i, szczególnie w drugiej połowie XX wieku, bez najmniejszych sentymentów burzono stare zakłady, domy i lepianki, aby wznieść ogromne blokowiska. Największe powstało po zamknięciu fabryki samochodów, jednak nie spotkało się z zainteresowaniem Francuzów: beton i wysokość nie zachęcała do wprowadzenia się. Zadowoliły się nimi natomiast tysiące imigrantów z Indochin z lat 1975-82. Wraz z ich przybyciem dzielnica nabrała orientalnych rysów i popularnie mówi się o niej Chinatown, choć akurat przeważają tu uchodźcy z Wietnamu, Laosu i Kambodży. Jednak uważny obserwator znajdzie ślady osady Ivry.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s