Dzielnica pasaży

Nasz dzisiejszy spacer obejmie dwie, trudne do rozdzielenia quartiers, przecinając dwie dzielnice (pierwszą i drugą) i zapuszczając się na koniec do 10. dzielnicy: Quartier de Palais Royal i Quartier Vivienne.

Zacznijmy od tej pierwszej, której nazwa niejednego wprowadziła w błąd. Kojarzymy ją spontanicznie z budynkiem Palais Royal, położonym vis-à-vis Luwru, przylegającym do Comédie Française, w którym mieści się między innymi Rada Stanu, Rada Konstytucyjna i część wydziałów Ministerstwa Kultury i Komunikacji. Jednak wbrew nazwie pałac nigdy nie był siedzibą króla. Owszem, przez pewien czas mieszkał tu młody Ludwik XIV w okresie regencji kardynała Mazarina, jednak właśnie dlatego, że de facto nie pełnił jeszcze obowiązków królewskich. Z chwilą ich przejęcia przeniósł się do pałacu Tuileries.

DSC_4360.JPG

Czym zatem był Pałac królewski, który wcale pałacem królewskim nie był? Pałac (w sensie ścisłym jeden z poprzedników obecnej budowli) był pierwotnie siedzibą rozsławionego przez Dumasa kardynała Richelieu i zgodnie z wszelką logiką nazywał się po prostu Palais-Cardinal. Wszechwładny minister Ludwika XIII kupił istniejący już budynek, aby być tak blisko Luwru, jak tylko było to możliwe. Od 1630 roku zaczął rozbudowywać pałac i urządzać przepiękne ogrody. Całość zapisał monarsze i jego potomkom. W ten sposób, w 1642 roku cały przypadł w posiadanie królowi i, aby logice stało się zadość, zmienił nazwę na Palais-Royal.

Ponieważ, jak już wspomniałem, z chwilą objęcia władzy Ludwik XIV przeniósł się do faktycznego pałacu królewskiego, ów nominalny przypadł w udziale jego bratu, Filipowi Orleańskiemu. Jego prawnuk, Filip „Egalité„, szukając źródeł na sfinansowanie swojej fantastycznej rezydencji Monceau, obudował ogród przy Palais Royal galeriami, w których zaczął wynajmować lokale wszelkiej mieści sklepikarzom i kabaretom.

DSC_4356.JPG

W ten sposób stworzył nowy model życia miejskiego: zadaszone pasaże, którymi można było w spokoju spacerować, nie zważając na deszcze, błoto, pomyje i inne przygody, których lepiej tu z nazwy nie wymieniać (nawiasem mówiąc było to rozwinięcie pomysłu Henryka IV), robić zakupy, zaglądać do baru czy innego przybytku uciech porannych, popołudniowych bądź wieczornych. Nic dziwnego, że pomysł ten szybko zaczęto kopiować i w bezpośrednim sąsiedztwie prywatni przedsiębiorcy od końca XVIII wieku przez kolejne stulecie otwierali konkurujące ze sobą pasaże. Dziś nie tylko wciąż działają, co stanowią jedną z ulubionych atrakcji oferowanych przez lokalnych przewodników. Bez zbędnego nadrabiania drogi, można przejść kilometry dwóch wspomnianych dzielnic pod dachem.

DSC_4369.JPG

Dzisiejsze galerie przy Palais-Royal mieszczą bardzo drogie, szykowne butiki, na których ceny lepiej nawet nie zerkać. Jednak w czasach ancien régime były one zdecydowanie bardziej egalitarne. W licznych kawiarniach można było nie tylko skosztować tego czy innego trunku, ale również podziwiać niezwykłości: figury woskowe, egzotyczne artefakty, a nawet „dzikusa”. Mówiono, że można tu było nabyć wszystko, co tylko człowiek zdołał stworzyć, najdziwniejsze i najoryginalniejsze wynalazki.Bardzo szybko do popularnej dzielnicy sprowadziły się i opanowały ją zastępy prostytutek. Roboty wystarczyło dla każdej. Biedny kardynał Richelieu musiał się przewracać w swoim sorbońskim grobie!

DSC_4366.JPG

W czasie rewolucji kawiarnie stały się miejscem spotkań, agitacji, planowania kolejnych przewrotów. To tu, 12 lipca 1789 roku, przed Café de Foy Camille Desmoulins wygłosił płomienną przemowę, która stanowiła impuls do  zdobycia Bastylii. W tym momencie Richelieu przewrócił się po raz kolejny.

W późniejszych latach, mimo powstania licznej konkurencji, galerie nie traciły na popularności. Doliczono się 400 butików, a oprócz nich były i kasyna, i teatry (między innymi chiński teatr cieni), i kabarety. Zaglądali tu bohaterzy Komedii ludzkiej Balzaka. Wraz z powstaniem giełdy i otwieraniem kolejnych banków w pobliskiej 2. dzielnicy, podnosił się poziom społeczny i ekonomiczny klientów, a wraz z nim ceny dóbr.

DSC_4363.JPG

Palais-Royal został podpalony w czasie Komuny Paryskiej i odbudowany 2 lata później z przeznaczeniem na instytucje państwowe. Nie wrócił już nigdy do swojej komercyjnej przeszłości, za to nie przestał być jednym z ulubionych miejsc na spacery Paryżan i oczywiście tysięcy turystów. W ramach spaceru poznamy jego bezpośrednią okolicę, po czym pozwolimy ponieść się rzece pasaży, które przeprowadzą nas przez cały wiek XIX i wyrzucą w strefie wielkich bulwarów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s