Faubourg Saint-Germain

Społeczna topografia Paryża ma swoje prawa. Przyglądając się historii miasta, z niemałym zaskoczeniem można zauważyć, że na przekór wszelkim rewolucjom i rewitalizacjom, podziały klasowe, zawodowe, polityczne jak rzep trzymają się ustalonych dzielnic. I tak, w dużym uproszczeniu, wschód będzie lewicowy, zachód – prawicowy. Dzielnice robotnicze znajdą się na północnym-wschodzie, pałace arystokracji na zachodzie (wytłumaczenie jest bardzo proste – kierunek wiatru zdecydował o lokalizacji fabryk tak, żeby dym wywiewało z miasta, a nie doń wwiewało).Najdroższe dzielnice znajdziemy na prawym brzegu Sekwany, na zachodzie. Lewy brzeg będzie mniej zróżnicowany, drobnomieszczański, studencki, awangardowy, jednak i na nim znajdziemy dzielnicę arystokratyczną – Faubourg Saint-Germain.

Faubourg, czyli przedmieście, pierwotnie był posiadłością ziemską należącą do opactwa św. Germana oraz Uniwersytetu Paryskiego. Do XVII wieku pasły się tu w spokoju krowy, aż w 1605 roku, żona Henryka IV, słynna królowa Margot postanowiła urządzić tu letnią rezydencję. Rozpoczęła budowę pałacu otoczonego obszernym parkiem. W chwili jej śmierci budynek nie został ukończony, a cały teren został sprzedany by spłacić długi królewskim wierzycielom. Co ciekawe, dzisiejsze ulice zachowały przebieg alei parkowych.

W kolejnych dziesięcioleciach następuje rozwój dzielnicy. Sprowadzają się tu różne zgromadzenia zakonne, arystokracja buduje pałace. Atrakcyjność terenów wzrasta, kiedy w 1632 roku finansista, Louis Barbier buduje pierwszy drewniany most w miejscu dawnego promu. Dzielnica znajduje się na przeciwko Luwru i ogrodów Tuileries, a więc stanowi świetne miejsce dla bywalców dworu. Szczyt jej popularności przypada na pierwszą połowę XVIII wieku. W chwili wybuchu Rewolucji liczy niemal dwie setki pałaców arystokratycznych.

Te pałace decydują o doborze pozostałych mieszkańców. A zatem przy ogromnych klasztorach będą działały szkoły dla dobrze urodzonych panien. W dzielnicy będą mieszkali też wszelkie maści artyści – twórcy dóbr luksusowych. Również dziś można znaleźć tu mnóstw prywatnych galerii i antykwariatów. Dla tych, którzy nie mają na podorędziu kilku(nastu/set) tysięcy euro na owe „bibeloty”, pozostają muzea: d’Orsay i dom Rodina. W końcu, wobec braku arystokracji, dawne pałace goszczą dziś wszelkiego rodzaju ministerstwa i ambasady (w tym polską). Zaś najbardziej majestatyczny z nich, dawny pałac Burbonów zajmuje Zgromadzenie Narodowe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s