#Camino 08: Ósemka

Moja ósemka, perfidny (by nie napisać: głupi) ząb mądrości, wykazuje zdumiewającą w swym uporze regularność w przypominaniu o swojej na wpół wyklutej obecności. Wierci się, kalecząc dziąsło, dokładnie wtedy, kiedy nie trzeba.

Czytam jeszcze raz ostatnie zdanie i odzywa się we mnie podważający wszystko duch filozofa: Chciałeś ukuć zgrabną frazę. Skoro twierdzisz, że twoja ósemka odzywa się, kiedy nie trzeba, to powiedz mi, proszę, kiedy to jest ten szczególny czas, kiedy ósemce boleć trzeba?

Drogi filozoficzny duchu podważania i kwestionowania, co to się wiercisz w swej manii poprawności z uporem nie mniejszym od rzeczonej ósemki! Wiem, że mnie prowokujesz – wszak żywisz się dialektyką sporu: tyle ciebie, ile mojego obstawania przy swoim. Pozwól więc, że przekornie (znasz to, aż nazbyt dobrze) pokonam cię twoją własną bronią i zaserwuję dziś małą głodówkę (nie tylko dlatego, że przy tym upale doprawdy nie chce się nic jeść). Przyjmuję twoją krytykę, nie odżegnuję się od niej i pokornie koryguję pierwotny koncept. Disputatio clausa est.

Moja ósemka, perfidny (by nie napisać: głupi) ząb mądrości, wykazuje zdumiewającą w swym uporze regularność w przypominaniu o swojej na wpół wyklutej obecności. Wierci się, kalecząc dziąsło, dokładnie wtedy, kiedy w sposób szczególny nie trzeba. A zatem: przed ważnym egzaminem, w czasie kilkugodzinnego rejsu statkiem wycieczkowym, w trakcie podróży ze skomplikowanymi przesiadkami, a już szczególnie w tym nieszczęśliwym szczególnie momencie, kiedy pielgrzymuję.

Gdy plecak ciąży, gdy gardło wyschnięte drapie, zasolone oczy ślepną, a kostka niemiło ociera o but, odzywasz się, ósemeczko droga, primadonno ty jedna, co zawsze pragniesz wszystko przyćmić sobą. Chcesz, żebym zapomniał o wszelkich innych problemach? Odbierając im uwagę, pragniesz wyrwać im mnie? Wiem, że za dwa, trzy dni odpuścisz – do następnego razu. A czy ty wiesz, że mam bardzo prosty i skuteczny sposób, żebyś zamilkła na wieki? Nie służą mi twoje metody zapominania o innych problemach. Możemyż żyć w zgodzie, czy…?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s