Tego jeszcze nie było!

Wróciłem ze szlaku św. Jakuba. Cały, zdrowy… choć może trafniej byłoby napisać: calszy i zdrowszy. Mam nadzieję, że przez te parę tygodni, najpierw tłumaczenia na kapitule w Bolonii, a potem pielgrzymki, nie straciliście wiary w mojego bloga i nadziei, że to wcale jeszcze nie koniec zapisków na marginesie.

Tak, bardzo potrzebowałem takiego wyciszenia i odpoczynku od słów. Ale teraz, żeby jakoś wynagrodzić Waszą cierpliwość uroczyście ogłaszam nowy cykl blogowy, którym będę Was karmił przez najbliższe 2 tygodnie. Panie i Panowie, tego jeszcze nie było: Powieść w odcinkach.

No może bardziej powiastka niż powieść, żeby zmieścić się w formule internetowej, gdzie mniej znaczy więcej. Zapiski z pielgrzymki – tak jak zawsze: na marginesie, bo te najważniejsze, najbardziej osobiste myśli i przeżycia, wybaczcie, ale zostawiam dla siebie.

Pierwszy odcinek jeszcze dziś wieczorem. Może nie będzie to kryminał w stylu Agathy Christie (z mojego punktu widzenia to chyba nawet dobrze, bo jako jedyny bohater musiałbym wystąpić w roli mordercy, detektywa, bogatej wdówki, rozmarzonej córki, lokaja, szwagra hazardzisty, szwagierki hipochondryczki, nieślubnego syna – awanturnika, niepokornej kuzynki, starej ciotki, ubogiej krewnej, pokojówki, ogrodnika, ale co najgorsze również: ofiary). Liczę jednak, że mimo tego dotkliwego braku (i kojącej ulgi oszczędzenia orzeszkowskich opisów polnych kwiatów po drodze), jej lektura dostarczy nieco radości na koniec wakacji.

Do przeczytania!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s