Vendôme w zbożu

Monumentalny plac Vendôme na tydzień zamienił się w pole zboża. To najnowsza instalacja artysty Gada Weila, który w ten sposób chce przywrócić naturę kulturze, pojednać pracę ze sztuką, miasto z ziemią. To jedna z wielu akcji powiązanych tematycznie z zeszłorocznym szczytem środowiskowym w Paryżu. To też dobra okazja by napisać parę słów o samym placu.

Jego początki sięgają 1685 roku, kiedy markiz Louvois zaproponował Ludwikowi XIV pozyskanie i wyburzenie hotelu Vendôme  (a później także klasztoru kapucynów) i zbudowanie reprezentacyjnego placu, w którego centrum miał stanąć posąg monarchy. Prace trwały do 1720 roku, przerwane śmiercią urbanisty i spowolnione trudnościami finansowymi. Pełne przepychu pałace otaczające plac projektowali architekci Kościoła Inwalidów i Wersalu. Umieszczona na 10-metrowym postumencie, siedmiometrowa statua przedstawiała Króla-Słońce w stroju rzymskiego cesarza. Jak nietrudno się domyślić nie przetrwała Rewolucji. W sierpniu 1792 roku została obalona i przetopiona.

W ten sposób kończy się królewski rozdział w historii placu, by dać początek epoce cesarskiej. Imponujący plac nie mógł ujść uwadze Napoleona, który, zafascynowany sztuką rzymską, rozkazał w miejscu pomnika Ludwika XIV, wznieść swój własny – inspirowany kolumną Trajana (złośliwi mogliby w tym miejscu wytknąć niewielki wzrost cesarza, który domagał się odwrotnie doń proporcjonalnego postumentu). Kolumna rzeczywiście stanowi hołd złożony zarówno Bonapartemu, jak i swojemu pierwowzorowi. Nazywana kolumną Austerlitz, powstała ze 150 ton brązu ze stopionych rosyjskich i niemieckich armat spod Austerlitz.

Statuę cesarza (nie trzeba dodawać, że w pozie rzymskiej) z upadkiem imperium czekał również nieco bardziej dosłowny upadek. W ciągu XIX wieku jeszcze nie raz obalono i wznoszono ją, w zależności od bieżącej koniunktury politycznej na złotą lub czarną legendę Bonapartego. Dziś, po niedawnym remoncie, na nowo majestatycznie spogląda z góry na nas małych i nic nieznaczących przechodniów tego świata.

Choć Plac Vendôme znajduje się w turystycznym centrum miasta – w trójkącie między ogrodami Tuileries, Operą i Kościołem Marii Magdaleny), nie przebiegniemy przezeń przypadkiem, w drodze z jednego do drugiego miejsca. Nie stanowi przecięcia szlaków – trzeba nań zajść specjalnie, z należnym szacunkiem.  To jedno z najdroższych miejsc w Paryżu. Znajdziecie tu salony jubilerów, wytwornych krawców, zegarmistrzów. Rachunki liczy się w dziesiątkach tysięcy euro.

Idąc od Sekwany, po prawej stronie, pod numerem 12 można wypatrzeć tablicę upamiętniającą Fryderyka Chopina, który zmarł w apartamencie na 1. piętrze, 17 października 1849 roku, w otoczeniu siostry, Ludwiki.

Po przeciwnej stronie znajduje się ministerstwo sprawiedliwości. (Na początku roku w 19. dzielnicy otwarto nową siedzibę ministerstwa. Budynek ochrzczono imieniem  Olimpii de Gouges, pierwszej francuskiej feministki, którą spotkaliśmy już, wędrując po Auteuil. Jak na razie stara siedziba pozostaje.) Obok niego słynny hotel Ritz – podobno już nie najdroższy i nie najbardziej ekskluzywny w Paryżu, ale renoma pozostaje. Trudno nie wspomnieć tutaj również Lady Diany, która zginęła w wypadku samochodowym, w drodze z kolacji właśnie u Ritza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s