Batignolles

Dość łatwo pominąć nienarzucającą się nikomu quartier des Batignolles. Położona jest na północno-zachodnich obrzeżach miasta, w 17. dzielnicy, choć bliżej jej pewnie do uboższej 18-tki niż wytwornej 17-tki. Dawna podparyska komuna, najpierw przyłączona do Clichy, później razem z Monceau korzystająca z wyjęcia z opłat celnych, w końcu przy wielkim oporze mieszkańców, w 1860 została włączona w obręb miasta. Jednak choć od tego momentu minęło dobre półtora wieku, zachowała swój podmiejski charakter.

Co o tej „nieciekawej” dzielnicy można wspomnieć? W dziewiętnastowiecznym przewodniku przeczytalibyśmy na przykład, że osłonięta z jednej strony wzgórzem Montmartre charakteryzowała się wyjątkowo zdrowym powietrzem. Nie bez powodu jednym z jej pionierów i dobrodziejów był lekarz, Charles-François Lemercier, który otworzył jej pierwszą lecznicę oraz udzielał się jako społecznik.

Czy może wspomnieć o słynnym (istniejącym do 1906 roku) kabarecie ojca Lathuille przy placu Clichy? Fundator zasłynął tym, że w czasie oblężenia miasta w 1814 opróżnił swoje piwnice, aby zapewnić strawę i napitek obrońcom Paryża. Albo może o sąsiedniej (również dziś nieistniejącej) gospodzie u Hennequina, do której zaglądali, schodząc z Montmartre po zakup materiałów malarskich, Fantin-Latour, Sisley, Pissarro, Bazille, Renoir, Monet i Degas. Od ich towarzystwa nie stronili i literaci: Zola, Villiers de l’Isle-Adam, Nadar.

Może, aby nie roztaczać aż tak idyllicznej wizji, należałoby wspomnieć o wielkiej fabryce lokomotyw, która istniała tu w latach 1846-1928. A także o pewnej inwestycji, która na zawsze ucięła dzielnicy jej południowo-zachodni kraniec – budowie linii kolejowej z Saint Lazare. W 1836 roku całe miasto mówiło tylko o jednym zatrważającym wydarzeniu: planowanym otwarciu tunelu kolejowego. Inwestycja braci Pereire wydawała się tyleż zuchwała, co szalona. Poważni naukowcy ostrzegali, że jazda koleją parową pod ziemią skończy się poważnymi chorobami płuc, oczywiście o ile ktokolwiek zdoła ją przeżyć.

Presja była tak wielka, że rada ministrów zabroniła królowi udziału w inauguracji. Jego miejsce zajęła królowa Amelia z córkami. Najwyraźniej ich życie i bezpieczeństwo nie miały aż tak wielkiej wartości strategicznej dla dobra państwa. Ostatecznie, jak wspomina kronikarz, nikt nawet nie zakasłał, lokomotywa się nie zapaliła, a wagony się nie wykoleiły. Klątwa przeciwników kolei uderzyła jednak niespodziewanie niemal sto lat później. W 1921 roku doszło w tunelu do wypadku, w wyniku którego zginęło 20 osób. W konsekwencji rozebrano znaczną część tunelu, i wielki rów nieubłaganie dzieli 2 części dzielnicy.

Tyle słowem wstępu i zapraszam na spacer!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s