Dopóki nas nie zaleje…

Od początku tygodnia w Paryżu ma miejsce wielka akcja pod kryptonimem SEQUANA 2016. Chodzi o symulację powodzi stulecia. Służby publiczne, urzędy, instytucje, fabryki odbywają ćwiczenia na wypadek nadejścia kataklizmu. W weekendy organizowane są imprezy edukacyjne dla mieszkańców. W inicjatywę włączają się gazety, serwisy internetowe i radio. Na specjalnej stronie internetowej można na przykład zobaczyć mapę terenów zalewowych.

pow1
© Neurdein / Roger-Viollet

W symulacji zakłada się, że poziom wody osiągnie stan ze słynnej powodzi stulecia w 1910 roku. W ciągu 10 dni podniósł się on do wysokości 8,62 metrów. Zalane zostało 12 z 20 dzielnic. Liczba mieszkańców zalanych domów sięgnęła 200 tysięcy, choć na szczęście znana jest tylko jedna ofiara śmiertelna (wypadek w wyniku przewrócenia się barki).

pow5
Jedna ze stacji ówczesnej metra ówczesnej linii Północ-Południe – dziś 12 © Maurice-Louis Branger / Roger-Viollet

Na 45 dni życie w mieście zamarło. Nie było elektryczności ani wody pitnej. Nie kursowało 5 z 6 istniejących linii metra ani pociągi (nie tylko tory, ale i część stacji, na przykład D’Orsay, znalazła się pod wodą). Zniszczenia wyliczono na równowartość dzisiejszego miliarda euro.

pow4
Dworzec D’Orsay © Maurice-Louis Branger / Roger-Viollet

W ciągu ostatniego wieku podjęto liczne inwestycje mające zapobiec powtórce z historii. Szacuje się, że w podobnych okolicznościach (deszczowe lato 1909 i śnieżna zima) dzisiaj poziom wody podniósłby się zaledwie o 70 cm! Nie zmienia to jednak faktu, że potencjalny potop jest drugim, po atakach terrorystycznych, zagrożeniem, z jakim musi się liczyć miasto.

pow3
Pont d’Alma © Neurdein / Roger-Viollet

Sprawdziłem na mapie: tak jak podejrzewałem, nasz klasztor nie tylko znajduje się w odpowiedniej odległości od rzeki, ale przede wszystkim wystarczająco wysoko – bezpośrednie podmycie nam nie grozi. Nie ma jednak co się cieszyć na zapas. Przy poziomie wody 7 metrów odcięte zostaną linie telefoniczne, a przy 8 metrach – prąd. Komunikacja między brzegami Sekwany zostanie już wcześniej przerwana. Zatem w oczekiwaniu na wielką wodę zapoznaję się z vademecum mieszkańca:

  • Śledzić sytuację w piwnicach i ewakuować parkingi zagrożone podtopieniem
  • Słuchać komunikatów radiowych
  • Nie używać telefonu, aby zapewnić łączność służbom ratunkowym
  • Nie zapuszczać się w okolice terenów zalanych
  • Odciąć prąd i gaz
  • Zamknąć i uszczelnić okna
  • Wynieść z piwnic i parteru materiały zanieczyszczające i niebezpieczne
  • Przygotować się do ewentualnej ewakuacji (dokumenty, zamknąć mieszkanie)
  • Załatwić sobie radio na baterie
  • Wziąć latarki na baterie
pow2
Okolice dworca lyońskiego © Jacques Boyer / Roger-Viollet

Jedna uwaga do wpisu “Dopóki nas nie zaleje…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s