Do szkoły!

Tak… Nie ukrywam, że w tytule pobrzmiewa przewrotna nuta złośliwości, szczególnie, że dziś (słodka naiwności!), jak wieść gminna niesie, tysiące polskich uczniów na 2 miesiące rzucają w niepamięć ściągi, bryki, a może nawet i podręczniki. Naiwności, bo zdaje się, że od dobrych 2 tygodni (tylko?) za dużo w kwestiach szkolnych się nie działo. Szczęśliwcy, którym udało się zasłużyć na zagrożenie. O nich jeszcze szkoła jako tako pamiętała prawie do ostatniej chwili. O reszcie już jakiś czas temu zapomniała, zgodnie z zasadą: udajemy, że się nie znamy.

Wspomniałem o złośliwości, bo oczywiście trafia ona nie tylko na polską ziemię. Francuskim uczniom jeszcze dobre parę tygodni przyjdzie czekać na wymarzone wakacje. A dobrze im tak! Mają ze swoje za te wszystkie ferie: jesienne (2 tygodnie), świąteczne (2 tygodnie), zimowe (2 tygodnie), wiosenne (2 tygodnie). Za święto pracy, 8 maja, Wniebowstąpienie i Zielone Świątki…

Nie jest jednak aż tak fatalnie. Bowiem od zeszłego tygodnia na sklepowych wystawach pojawił się pierwszy zwiastun lata: zeszyty wakacyjne. Cóż to takiego? To w zasadzie już pewna instytucja. Co roku kilka wydawnictw oświatowych przygotowuje zeszyty ćwiczeń dla poszczególnych klas, z różnych przedmiotów. Po co? Żeby nie zmarnować wakacji. Wszak uczymy się całe życie, a nawet najlepiej opanowany materiał tracimy po kilku tygodniach beztroskiego niepamiętania. Oczywiście forma ćwiczeń jest wakacyjna. Zamiast standardowych zadań, więcej jest zagadek, ciekawostek, szarad. Tym niemniej cel jest chyba spełniony. Szkoła pracuje do końca, a pierwsze tygodnie września nie upływają na syzyfowym odtwarzaniu wiedzy utraconej.

Owszem, nie myślmy, że francuscy uczniowie hurmem ruszają do księgarni, a w kolejne dni skrupulatnie rozwiązują przepisane zadania. Z pewnością decydujące jest tu pochodzenie społeczne i postawa rodziców. Mimo wszystko jest jednak coś ujmującego w samym zjawisku. Nauka w wakacje jest cool. Zeszyty kolorowe, wystawione przed największymi księgarniami. Któż nie chciałby ich mieć?

Nic dziwnego, że nawet nasze francuskie, dominikańskie wydawnictwo Cerf wydało w tym roku specjalny zeszyt „Catho”, który w zabawny i przystępny sposób przybliża prawdy wiary. Nie wiem, jakie ma powodzenie, fakt jednak, że wykonanie pierwsza klasa i znalazł swoje miejsce między ćwiczeniami z matematyki a geografią.

Czego więc życzyć szczęśliwym letnikom? Dobrej szkoły wakacji! Rozwijania pasji i ciekawości świata. Jeśli będziecie o nie walczyć, to nawet szkoła was ich nie oduczy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s